• Wpisów:18
  • Średnio co: 83 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 19:06
  • Licznik odwiedzin:1 984 / 1578 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Ludzie mi mówią "ale schudłaś", a moja waga stoi w miejscu... gdzie oni mają oczy?!
 

 
to coś strasznego. Poszła się j^ebać pi^rdolona dieta i tyle było jej widać.

Przez podjadanie? oczywiście że tak!

Muszę się pozbierać. Przez robienie "prac domowych" ostatnio sama zapomniałam się nakarmić przez cały dzień i zasnęłam przy komputerze nie z głodu! Ze zmęczenia!
A jak się załamuję, że nie zdążę wszystkiego ogarnąć to nie robię nic i zaczynam grzeszyć...

------.

Jeszcze ostatnio byłam oddać krew i tam był taki mega przystojny chłopak ale ja guła byłam tam pierwszy raz i głupio nawet do takiej niezłej dupy podejść i o cokolwiek zapytać

Gdybym mogła oddawałabym krew codziennie - codziennie o pół kilo lżejsza.

Czuję się stara, brzydka gruba i mega GŁUPIA.
Absolutnie załamana, ale staram się nadal nie jeść zbyt tłusto. Jednak w moim domu ciężko tego uniknąć, więc po prostu ograniczam o ile się da. Dziś na obiado-kolację będą pieczone żeberka i ziemniaki. EH...

Zaczęłam się zastanawiać nad jakimiś olejkami rycynowymi do picia (i przy okazji do włosów, żeby siano takie nie było), żeby to wszystko szybciej ze mnie schodziło.

Nie mam już ochoty ani na jogurty, ani na soczki i nawet otręby mi się przejadły. Ale czy warto ryzykować zdrowiem dla kilku srak?

Czy jabłko popite mlekiem da taki sam efekt jak jabłko popite maślanką?

---------.

Dziewczyno przestań pierdolić! Bierz się do roboty! Wiosną wyjazd na ciebie czeka! Więc musisz pokazać, że masz ładną dupę, płaski brzuszek i każda z koleżanek może ci tylko pozazdrościć, a koledzy co najwyżej popatrzeć!!!

...

Nawet jeśli zawalę wszystko, wszystko... i upadnę... To chociaż figura na wiosnę pomoże mi się podnieść z kolan i iść dalej i zacząć wszystko od nowa!!

Przeglądanie Waszych wpisów Dziewczynki na pingerze / onecie itd. daje mi energię!

Trzymajcie się!!
 

 
Chora od miesiąca, prawie z łóżka nie wychodzę...
Ale dieta ma swoje efekty
Do tej pory nie wiedziałam, że można mieć biegunkę po McDonaldzie!!!!!!!
Dłuższy czas nie jadłam fast foodów i teraz nawet jak głupiego cheesburgera zjem to mam biegunkę
Na początku myślałam, że nie ma to związku, ale jak tak zjadłam kilka razy w Macu czy innym fast foodzie to zawsze mam biegunkę...

Teraz dopiero FAKTYCZNIE przekonuję się do tego, że jedzenie fast foodów jest złe...

To zwykłe chemiczne gówno.
 

 
Może i są jakieś efekty....
Najbardziej widzę to po brzuchu - nie wystaje tak
Ale pupa i uda pozostawiają wiele do życzenia, choć wydaje mi się że też jest nieznacznie lepiej.

Wymyśliłam sobie własny zestaw ćwiczeń. Niestety moje kolana i kostki bo bujnych melanżach i wielokrotnych urazach po prostu nie wytrzymują ćwiczeń z Ewą Ch.

Powybierałam więc łatwiejsze (albo raczej wykonalne dla mnie) ćwiczenia i przeplatam je z tymi, z którymi mam problem (m.in. trzymanie półprzysiadu przez kilka sekund, albo wspinanie się na palcach).
Jedna seria całości zajmuje mi nie mniej niż 10 minut.

Więc codzienny plan mam taki:
- zaczynać rozgrzewką i Tiffany Rothe "Shacking"
- robić ten zestaw i co jakiś czas dokładać serię (max 4) i powtórzenia
- kończyć rowerkiem (minimum 30 minut)

Wieczorkiem tak czy siak spacer z psem minimum 30 minut.

I za 20 dni chcę widzieć poprawę.

*A jak zobaczę to się z wami podzielę zdjęciami mojego <mam nadzieję> lepszego ja *



  • awatar om = om: zazdroszczę motywacji, ja nie mam takiego uporu żeby ćwiczyć mimo że sobie postanowiłam to tyle razy. ; )) świetny blog, wpadaj częściej. ; ))
  • awatar transfuzja: No to powodzenia :>
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
od momentu, kiedy założyłam tego bloga zdarzyło mi się kilka/naście razy posłodzić herbatę i wgl

ale nie pamiętam kiedy ostatnio jadłam coś słodkiego - jakieś ciastko, baton itp.
kupiłam sobie ponad tydzień temu najmniej kaloryczne ciastka jakie znalazłam w sklepie (biszkopty) i do tej pory nawet ich nie otworzyłam

ale dziś głodna czuję się niesamowicie już za mną około 1100 kcal więc postaram się już nie jeść na noc. może najwyżej zapcham się kawałkiem surowej marchewki

W tej chwili nawet nie wyobrażam sobie jak mogłam wcisnąć w siebie 12 kromek chleba na kolację

MASAKRA!
  • awatar Imagine Believe Achieve: Uwierz, że sama w to nie wierzę ale były 2 krytyczne momenty kiedy już to chciałam rzucić w cholerę. Zakwasy mam w tym momencie koszmarne ale warto było! :D
  • awatar Imagine Believe Achieve: Oj można, również przez to przeszłam. Jestem z Ciebie dumna! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
#spódniczka


a tak przypadkiem znalazłam w internecie,
nawet fajnie to wygląda
 

 
czuję się strasznie słaba
tylko na rowerku daję radę, na inne ćwiczenia po prostu czuję się za słaba

nie myślałam, że to zatrucie da mi aż tak popalić

dziś pewnie ogólnie nie przekroczę 500 kcal

piję dużo wody i tyle ile mogę to poćwiczę, ale jest ciężko

mam nadzieję, że do jutra całkiem mi przejdzie

nie ważyłam wczoraj. myślę, że to bez sensu teraz, gdy mój organizm jeszcze nie doszedł do siebie

ale ogólnie mam wrażenie, że mój brzuszek i pośladki wyglądają lepiej niż na samym początku

*nie ma co się poddawać, trzeba walczyć*
 

 
...sprzątać i wygłupiać się, kiedy ktoś jest w domu.

w czasie zatrucia nie ćwiczyłam i dziś pierwszy dzień
tiffany rothe shaking na brzuszek
próbowałam skalpel Ewy Chodakowskiej ale opadłam z sił w 7 minucie więc porobiłam trochę półprzysiadów z wymachami
później stwierdziłam, że rower przecież tak nie męczy ale popedałowałam na stacjonarnym 15 minut i mama weszła chciała mnie nagrać, śmiała się, gadała że szczupła jestem tak długo mnie męczyła, że w końcu zeszłam z tego roweru

nie znoszę jak ktoś komentuje to co robię

może poćwiczę jeszcze przed snem
  • awatar WANTS TO BE SLIM.: Też ćwiczę z Ewą , też skalpel ;> Także nie lubię ćwiczyć gdy ktoś jest w domu .. zapraszam ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
mam wrażenie że cały wszechświat się na nie uwziął
za każdym razem jak dobrze mi idzie, to coś się zawsze stanie, teraz np. po totalnym zatruciu

najgorsze w tym wszystkim jest to że gdzie nie jestm to zawsze zauważę jakąś chudą laskę więc czy chora czy nie od razu chcę ćwiczyć
 

 


w nocy bolał mnie brzych, bez pierdzenia się nie obeszło -.-
rano się obudziłam z oddechem jak 300 letnie zombie, i ani mycie zębów ani płukanie gardła nie pomogło...

więc kupiłam coca colę i tak z nią siedzę i sączę od niechcenia...

właściwie to dziś zjadłam 3 maliny 3 kajzerki i 3 plasterki sera

ostatecznie dziś około 1000 kcal wyszło przez tą colę i od teraz chyba będę pić już tylko wodę z lodem a wieczorem chłopak może zrobi mi masaż lodem na udach na cellulit podobno takie rzeczy pomagają


jeszcze dziś nie ćwiczyłam najpierw długie porządki bo święto jutro -.- później zakupy (czyli łapanie promo wszędzie i na wszystko) których nieodłączną częścią był kilku kilometrowy godzinny marsz między sklepami.

nie mam ochoty ćwiczyć ale jak widzę te wszystkie blogi o odchodzaniu to po prostu stwierdzam, że muszę... muszę jeszcze poćwyczyć.

*nie wiem skąd wy bierzecie tyle siły na ćwiczenia!*
 

 


aż kurde się skusiłam

na małe cappucino w mcdonaldzie z cukrem...

kanapki mnie wołały, ale nie! nie poddam im się!

mój żołądek cierpi na brak produktów z takich miejsc, ale nie po to ćwiczę, żeby to marnować!

w sumie dziś około 1100-1200 kcal, więc źle nie jest
  • awatar ` bezsensowne bicie serca ..: Oj niestety ją mam . Jak tylko coś sie dzieje to od razu reaguje płaczem i zamiast mówić to krzycze. chociaż chciałabym to kontrolować ,ale nie mogę. Tzn . Mam 66 kg , a dąże przynajmniej do 55 :D
  • awatar Gość: Też sobie nie wyobrażam tych 49 kg, ale tak bardzo chcę zobaczyć tą czwóreczkę! Choćby na chwilę :) To jedna z tych rzeczy, które chcę zobaczyć przed śmiercią :P Powodzenia :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
pobrałam sobie wgl te filmiki treningowe, z których korzystam z youtube
więc gdyby któraś dziewczyna chciała: http://media.pobieracz.net/

**
zrobiłam sobie dwa lżejsze dni.
żeby nie przekroczyć 1000 kcal i zgubić ten tłuszcz z tych obiadów

chyba poskutkowało bo się dziś zważyłam i zamiast 63 jest 61,5 kg, ale nie wiem czy się utrzyma

dziś 10 min z tiffany rothe,
próbowałam później Skalpel Ewy Chodakowskiej, ale na 13 minucie oficjalnie skończyłam :O nie wierzyłam, że to tak daje wycisk...
poćwiczę jeszcze kilka luźnych zestawów ćwiczeń na uda i pośladki, a potem na godzinę na rower

stwierdziłam, że nie więcej niż 1300 dziennie i trzeba się tego trzymać, ale też chcę więcej ćwiczyć w miarę możliwości, żeby spalać połowę tego co zjem... szkoda że nie mieszkam w wieżowcu, bo bym sobie pospacerowała po schodach dużo to kalorii spala podobno (na dieta.pl piszą, że przez godzinę nawet 1100 kcal :O )

ale sama po sobie czuję i chyba nawet widzę jakieś efekty tego całego wysiłku, więc nie ma co i trzeba ćwiczyć dalej

taka tam motywacja dla mnie ze stron amatorskich modelek polskich... dziewczyna ma 164 cm i 54 kg... chcę wyglądać tak, a nawet lepiej
  • awatar onnielka: Witam na przyszlosc podaje sie konkretne zrodlo skad zjecie pochodzi bo mozna miec problemy ... Na zdjeciu jestem naturalna bez specjalnehj djety wiec nie dziwie sie ze dupy nie urywa :) kocham chipsy czekolae i pizze ale tez nie mam jakis kompleksow . natomiast w tym roku zaczynam cwiczyc ;) bez specjalnego glodzenia sie :) heh deski mnie nie rajcuja
  • awatar †.nevermind.†: chyba ten trening działa ale szału nie ma staniki nie latają
  • awatar †.nevermind.†: ja mam jakieś 160 cm i 51 kg i jak patrzę na te zdjęcie chcę być chudsza :C
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
zjadłam dziś jakoś 1500 kcal
wczoraj pewnie trochę więcej

dzięki mamo za tego kurczaka i żeberka...

dlatego nie lubię weekendów. dają mi porcję jakbym nie wiadomo jaka miała urosnąć, albo jakbym w wojsku służyła......

za tydzień chyba będę udawać że mam jakieś zatrucie
 

 
;P zaczynam od nowa. już na prawdę trzeba wziąć się za siebie - wyglądać i czuć się lepiej...

a czasu coraz mniej.

urodziny mam za półtorej miesiąca i chcę do tej pory jakoś wyglądać uh. ale wszyscy wciskają mi jakieś jedzenie, albo patrzenie na nich - na ich brak motywacji powoduje u mnie też brak motywacji.

nie chcę się poddawać ich emocjom
 

 
A jednak jeszcze chwilę poćwiczyłam PowerWorkout - na chwilę po rowerze gdy mnie kostki nie bolały...
i kilka wolnych ćwiczeń dodatkowo na pośladki...

Ale się zgrzałam. Aż miło. Wszystko mnie boli, ale dobrze się mimo to czuję
  • awatar Passover: Mówisz że nie chciałabyś być taka chuda jak ja i jednocześnie zazdrościsz mi nóg?Nigdy nie ważyłam 50 kilo i nawet nie chce myśleć o tym jak bym wyglądała ważąc tyle.Patrząc moim okiem?Nie rozumiem chyba nie czytałaś nigdy moich postów bo nigdy nie kieruję się wagą,ani centymetrami jeśli osoba nie jest podobnego wzrostu co ja wtedy oceniam sama czy jest chuda czy nie jest tamta dziewczyna z tubmlra jest chudsza ode mnie patrząc choćby na jej brzuch ma o wiele bardziej płaski.Więc nie rozumiem kompletnie co chciałaś mi przekazać.
  • awatar ♥ eMka ♥: Zapraszam do mnie mega wyprzedaż na prawdę tanio :) może akurat wpadnie Ci coś w oko :) P.S SUPER BLOG ! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Masakra... po wczorajszych ćwiczeniach z Mel B tak mnie boli wszystko w okolicy pasa....

Dobre ćwiczenia już dziś po powtóreczce.

Muszę sobie odpuścić PowerWorkout na razie bo mi kostki nie wytrzymują Jakieś zwichnięcie tu jakieś skręcenie tam złamanie i wszystko wychodzi... do tego jeszcze moja tragiczna kondycja :O

Więc dziś wybrałam inne ćwiczenie z Mel B


Ale się zgrzałam... żadne przeciwności losu mnie nie powstrzymają >

Przede mną jeszcze rowerek ;d Mam nadzieję, że ten cały ból i poświęcenie są warte Na koniec tylko powiem żegnaj brzydka pupo z cellulitem!
 

 
W oczekiwaniu na obiad. Dziś rosół z kury - niestety ale go nie uniknę. Ale przynajmniej policzyłam +/- ile mogę go zjeść. Oczywiście mięska niewiele i bez skóry - jak dobrze, że mam psa

Dziś ćwiczenia zaczynam od Tiffany Rothe szczególnie na boczki i brzuszek - podobno bardzo skuteczne i ogólnie już po sobie wiem, że nie są zbyt wymagające, ale czuć jak mięśnie pracują a to tylko 10 minut


Teraz chwila przerwy na wodę i zaraz ćwiczenia z PowerWorkout, bo tu uda pracują...

========================.

[EDIT]

poległam przy nożycach, brzuszek dał mi się we znaki ale znalazłam coś na ćwiczenie dolnych partii brzucha nawet na siedząco:

http://kulturystyka.bajo.pl/273,trening,brzucha.html

choć żarcik "dziewczyna mówi - będę za sekundę, czyli masz może nawet 5 minut" hm.... no nie wiem. mi się dość często zdarza czekać na chłopaków
  • awatar Roodie: zrobiłam ten trening co wstawiłas i 10 minut trzęsłam tyłeczkiem i nic, zero odczucia pracujących mięsni. jednak następnego dnia miałam tak potężne zakwasy, ze te ćwiczenia na pewno działaja:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Widzicie moje zdjęcie profilowe?
Tyle jeszcze niedawno jadłam na kolację...
A wcześniej nierzadko jeszcze McDonald / KFC i wieczne jedzenie w biegu... szybko i niezdrowo.

W pewnym momencie moja waga wzrosła do 65 kg przy wzroście 166 cm. Zaczęłam się bać, że wejdę w strefę nadwagi... (BMI 23,6) w dodatku pogłębił się cellulit (który i tak mi towarzyszy od kilku lat ale mi dotąd nie przeszkadzał), na tyłku, udach a nawet na boczkach. Niemal się załamałam, gdy odkryłam po wewnętrznej stronie ud niewielkie rozstępy.


Dziś mówię dość. Od miesiąca stosuję dietę MŻ (bez liczenia itd. po prostu wiedziałam że jem mniej) i ważę w tej chwili 63 kg. Prawie już nie jadam w Macu itp. Ale dla mnie to za mało. Trzeba wziąć się za siebie.

Od dziś już na bardziej poważnie.

Zarejestrowałam się na dieta.pl (a tak jakoś przypadła mi do gustu ta strona, wylicza ile kcal się zjadło i ile się spaliło ćwiczeniami).

Za radą z tego bloga http://www.kaloriada.pl/2012/09/obliczanie-zapotrzebowania.html zamierzam nie przekraczać dziennie 1300 kcal.

Chcę dziennie jeździć na rowerku stacjonarnym minimum 30 min dziennie po ćwiczeniach z tą panią:

To na razie daje popalić tak rozleniwionej dupce jak moja.

Na razie zjadałam około 1034 kcal, więc zaraz kolacyjka

Mam zamiar zejść z 63 kg do 56 kg (BMI 22,9 na 20,3), ale przede wszystkim jak najbardziej zmniejszyć ten mój problem cellulitowy i rozstępowy oraz poprawić własne samopoczucie
Żadnych dziwnych diet typu - same maliny i herbata, albo do 500 kcal bo to ma być dieta a nie głodówka... żadnych omdleń itp!

Mama mi dała jakiś Cellu Break double action z Avonu, ale nie wierzę, że same "cudowne" specyfiki cokolwiek działają, o ile wgl działają...
Ale na razie będę stosować.

Żeby mnie tylko nic nie skusiło.... nie chcę wyglądać jak jedna z moich koleżanek, która zapuściła się tak, że ma potworne rozstępy NAWET pod pachami... i kompletnie nie stara się z tym zrobić, a wygląda to na prawdę paskudnie więc ciągle się gotuje w pełnych ubraniach

Chyba powinnam jej zdjęcie ustawić sobie na tapetę jako motywację.... -,-